Šta mislite o ip11 pro kako sam ja gledao po nekim video snimcima ip11 pro ispada da duže drži na njemu bateriju a ima 3046mAh a iphone 11 3110mAh. 26.10.2023 00:44h v87dwcft9ymfcsw Bolji je ajfon 11 sto se baterije tice

Aparat Apple iPhone 12 Pro vs Nikon Z6Momenty definiują wspomnienia. Każdy stara się je uchwycić i zapamiętać na zawsze. Miło jest czasem przejrzeć kolekcję pamiątkowych fotek na Instagramie, ale jeszcze przyjemniej zasiąść po kilku latach przed albumem. Czasy się zmieniają, fotografia jest z nami cały czy smartfon jest w stanie rywalizować z profesjonalnym aparatem? W końcu jeden obiektyw Nikon Z6 jest większy od wszystkich trzech, które ma Apple iPhone 12 Pro. Jak robić te pamiątkowe zdjęcia, aby po latach móc poczuć magię tych chwil?Przy dzisiejszym teście o pomoc zwróciłem się do Dominika Mizgały — fotografa i hosta treści wideo w x-kom. W naszym porównaniu wykorzystaliśmy wspomniany Apple iPhone 12 Pro oraz Nikon Z6 z obiektywem 50 mm, oraz 24-70 mm. Zanim spojrzysz na podpis zdjęcia, spróbuj odgadnąć, które zdjęcie jest wykonane którym aparatem. Test 1 — spacer w parkuZdjęcie wykonane pod światło podczas zachodu, kiedy ostatnie promienie słońca przebijały się między budynkami. W rolę naszej modelki na tym i kilku kolejnych zdjęciach wcieliła się Katarzyna Łukasiak. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/2,0 Czułość ISO 500 200 Czas ekspozycji 1/250 1/60 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 2 — alejka z drzewamiTo samo miejsce, co w przypadku pierwszego testu, ale tym razem widok samej alejki. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/1,6 Czułość ISO 500 125 Czas ekspozycji 1/250 1/120 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 3 — jesienny liśćZdjęcie ze skupieniem ostrości na trzymanym w ręce i wyciągniętym liściu. Światło dzienne padało zza pleców. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/2,2 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/40 1/200 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; Test 4 — jeszcze jedno z liściemJeszcze jedno podejście, gdzie ostrość jest skupiona na trzymanym w ręce i wyciągniętym liściu. Światło padało od lewej strony. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/4,0 Czułość ISO 320 1000 Czas ekspozycji 1/40 1/100 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Test 5 — obserwatorium astronomiczneSceneria porównywalna do poprzedniego zdjęcia, tym razem obiektem naszego zainteresowania zostało obserwatorium astronomiczne znajdujące się w częstochowskim Parku im. Stanisława Staszica. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/4,0 f/2,0 Czułość ISO 200 1000 Czas ekspozycji 1/200 1/75 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 6 — zdjęcie w trakcie zachodu słońcaZdjęcie wykonaliśmy w otwartej przestrzeni, za tło posłużył pobliski park. Ostatnie promienie słońca przedzierały się między budynkami i padały zza naszych pleców w kierunku Katarzyny. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/4,0 Czułość ISO 200 1000 Czas ekspozycji 1/40 1/125 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Test 7 — Restauracja TopollinoPoza sezonowymi stylizacjami na Instagramie królują zazwyczaj fotki jedzenia. W obiektywie liczy się wygląd, ale w sercu i podniebieniu – smak. Nasz wybór padł na jedną z najlepszych częstochowskich restauracji: Topollino. Korzystając z okazji, chcę podziękować obsłudze za możliwość wykonania zdjęć w lokalu pomimo obecnej pandemicznej sytuacji. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/1,8 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/100 1/160 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm PS — łosoś zabrany na wynos, smakuje równie dobrze, co jedzony w lokalu. Test 8 — studio, neony i portertPrzedostatnim etapem testu było studio, gdzie z wykorzystaniem neonów zaaranżowaliśmy poniższą scenerię. Neony stanowiły jedyne źródło światła. Podczas postprodukcji w Lightroom na te zdjęcia został nałożony autorski preset Dominika. Dla chcących rozwijać się w fotografii i takich co lubią nieszablonowe zdjęcia, dodając kawałek siebie w postaci obróbki — nie ma najmniejszego problemu, z plikami iPhone, jak i Nikon, można zrobić naprawdę dużo. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/1,8 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/40 1/160 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Test 9 — miasto nocąNa zakończenie naszego testu wybraliśmy się na wieczorny spacer po mieście. Jedyne źródło światła stanowiły uliczne latarnie. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/2,0 Czułość ISO 1250 1250 Czas ekspozycji 1/25 1/80 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro PodsumowanieDaj też znać w komentarzu, przy ilu zdjęciach udało się Tobie prawidłowo wskazać, które zdjęcie zostało zrobione Apple iPhone 12 Pro, a które wykonał Nikon iPhone 12 ProZdjęcia wykonaliśmy z automatycznymi ustawieniami, mieliśmy aktywny tryb HDR. Po zgraniu na komputer było widać, że fotki robione smartfonem można publikować lub oddać do wywołania. Każde zdjęcie posiadało odpowiednio dobraną ekspozycję, czy kontrast. Jedyne co nimi robiliśmy to kadrowanie, aby jak najlepiej pasowały do zdjęć z Nikon Z6Aby zachować równe szanse tych dwóch urządzeń, czyli profesjonalnego bezlusterkowca i smartfona. Zdjęcia wykonywane były w .jpg, na automatycznym balansie bieli. Przed publikacją została wyrównana ekspozycja, aby osiągnąć jasność zbliżoną do tych na iPhone 12 Pro. Podobnie jak przy smartfonie Apple zdjęcia zostały przyszłość jest terazOprogramowanie w iPhone, poradziło sobie lepiej. Czyż w fotografii mobilnej nie chodzi o to, żeby dostać od razu dobre i poprawne zdjęcie? Otóż tak! Każdy z nas oczekuję szybkich i bardzo dobrych efektów i iPhone je oferuje!Zdjęcia za dnia, jak i te pod słońce są bez zarzutu i iPhone radzi sobie z nimi świetnie. Na szczególną uwagę zasługują zdjęcia przy sztucznym oświetleniu, (tutaj nasz przykład, zdjęcie posiłku w restauracji). Jako że robiliśmy JPG, bez obróbki, zdecydowanie lepiej poradził sobie iPhone, dobierając odpowiedni balans bieli tak, aby kolory były naturalne a biel znajdujące się na portalu zostały przeskalowane. Jeśli chcesz przejrzeć oryginalne pliki, załączam odnośnik do OneDrive. W praktyce zdjęcia publikowane na FaceBook, Instagram lub wywołane do albumu będą takie, jak w artykule. Opinia fotografa — Dominik MizgałaProfesjonalne sesje nie są zagrożone. Przy ostrych krawędziach lub pojedynczych kosmykach włosów górę bierze profesjonalny sprzęt. Z rawów można też wyciągnąć wszystko, jednak ich wywołanie wymaga wiedzy i zdjęcia Apple iPhone 12 Pro, trzeba przyznać, że na wakacjach iPhone bezproblemu może zastąpić ciężki aparat zajmujący sporą część bagażu. Zdjęcia wychodzą ostre, dobrze radzi sobie z głębią ostrości. Kolory są odpowiednio nasycone, a rozpiętość tonalna przy mocno kontrastowych scenach, ekspozycja jest dobrana odpowiednio, tak aby szczegóły w cieniach (ciemnych partiach) były widoczne, a światła (jasnych partiach) nie zostały przepalone. Zdjęcia miasta nocą, znów na korzyść iPhone. Ekspozycja lepiej dobrana, zdjęcia bardziej szczegółowe, odpowiedni balans bieli. Jestem na TAK. Apple iPhone 12 Pro oraz Nikon Z6 kupisz w x-kom New Apple iPhone 11 Pro Max 256 GB Rose Gold. Physical duals 1 years apple warranty brand new with untempered apple seal. Brand New. 6.1 > inches. KSh 59,999. Apple iPhone 11 Pro Max 64 GB Black. I think, considering the high price, that 64GB on the base model is rather mean but Apple customers
Tegoroczne modele iPhonów podzieliły fanów – wcale mnie to jednak nie dziwi. Wszystko przez nietuzinkowe ułożenie obiektywów aparatów, które tym razem są trzy. Nie każdemu takie rozwiązanie musi przypaść do gustu, ale moim zdaniem wygląda to – dobrze. Sam początkowo byłem nastawiony negatywnie do takiego wzornictwa. Sprawa zmieniła się po oficjalnej prezentacji, na której ujrzeliśmy też nowy kolor – „midnight green”. Platforma, na których znajdują się obiektywy wygląda dobrze, przekonały mnie do tego oficjalne rendery od Apple i i filmy promocyjne. Jeszcze więcej chęci na nową jedenastkę nabrałem, gdy zobaczyłem ją w dniu premiery na żywo i mogłem się jej dokładnie przyjrzeć. Jak to mówi popularne przysłowie, tylko troszkę zmodyfikowane przeze mnie: nie taki zły ten nowy iPhone, jak go niektórzy malują. Jeśli jednak weszliście w ten artykuł, to zapewne stoicie przed wyborem nowego telefonu, lub czytacie z czystej ciekawości. Który jednak wybrać? IPhone 11 Pro czy 11 Pro Max? Tegoroczne modele urządzeń od Apple wyposażono w zupełnie nowy procesor A13, który przegonił konkurencję – w zasadzie, jak co roku. Niestety nadal posiadają 4 gb pamięci ram, co jest nieśmiesznym żartem ze strony Apple. Najwięcej zmian w porównaniu do zeszłorocznych modeli zaszło w samych aparatach. OD teraz otrzymaliśmy nowy, szerokokątny obiekty wykonujący fotografie w 120 stopniach. Co nam to w rzeczywistości umożliwia? Zupełnie nowe możliwości fotograficzne i ujęcie więcej, na jednej fotografii. Od zawsze zazdrościłem tego ficzeru w telefonach konkurencji, ale lepiej późno niż wcale. Kolejną ogromną zmianą i czymś co powinno być już dawno temu, to tryb „night mode”, bo nie ukrywając to iPhone’y nie radziły sobie zbyt dobrze w gorszych warunkach oświetleniowych. Teraz sprawa się unormowała i jak podaje wiele osób, to obydwie nowe opcje są naprawdę dopracowane i działają tak, jak powinny. Wiele osób stwierdziło też, że nowe iPhone’y posiadają najlepszy aparat na rynku. Zarówno mniejszy wariant PROsiaka, jak i większy posiadają praktycznie takie same wyświetlacze jak ich poprzednicy. Tym razem, Apple zdecydowało się zmienić nazwę technologii samych wyświetlaczy, która nawiązuje do nowego monitora Apple. Poprawie uległa także sama jasność wyświetlaczy i kontrast. Różnica w porównaniu zwykłego iPhone’a 11 PRo do 11 Pro MAx polega jedynie na wielkości samego ekranu – w podstawie wynosi ona 5,8″, a w większej odmianie 6,5″. Rozdzielczości jakie posiadają ekrany są takie same i wynosi ona 1242 x 2688. Największą zmianą, która jest niestety na minus, to brak funkcji „3D Touch”, której byłem i nadal jestem fanem. Nadal jednak możemy wykonywać większość funkcji, które umożliwiało 3d touch, dzięki przebudowanemu IOS 13 i haptic engine. Nowe modele iPhone’ów wyposażono w pojemniejsze akumulatory: IP 11 Pro – 3190 mAh, IP 11 Pro Max 3500 mAh. Nowe serce, czyli Apple A13, w połączeniu z większymi akumulatorami mają sprawić, że telefony wytrzymają o wiele dłużej na jednym ładowaniu. To jeden z tych elementów, które na wrześniowej konferencji zrobiły największe wrażenie. Wydawać by się mogło, że pojemności nie wywołują zbyt dużych emocji, jednak w praktyce umożliwią długą i nieprzerwaną pracę smartfona. Jak podało samo Apple – iPhone 11 Pro ma działać o 4 h dłużej, niż zeszłoroczny iPhone Xs, a iPhone 11 Pro MAx aż o 5 h dłużej, niż zeszłoroczny iPhone XS MAx. Różnica w wyborze polega tak naprawdę tylko i wyłącznie w rozmiarze. To od własnych preferencji zależy, czy chcemy mieć bardziej kompaktowy telefon, który będzie lepiej leżał w dłoni, czy też większy multimedialny kombajn, na którym o wiele lepiej będzie się oglądać filmy. Nie tracimy żadnych dodatkowych funkcji wybierając mniejszy wariant. Sytuacja się zmieniła od czasów iPhonów z „plusem”. Teraz różnica polega tylko w wielkości i gabarytach. Telefony oferowane są w czterech kolorach do wyboru, w tym także nowy, czyli „zielony”. W podstawowej wersji, telefony wciąż wbudowane mają tylko 64 gb na pliki użytkownika, szkoda że plotki się nie potwierdziły i nie dostaliśmy 128 gb w wersji „najtańszej”. W zestawie w ramach „rekompensaty” za mniej gigabajtów, do zestawu w końcu dołączono szybką ładowarkę. Brawo Apple – lepiej późno niż wcale 😀 IPhone 11 Pro vs iPhone 11 Pro Max – dwa PROsiaki. Którego wybrać? Są jakieś znaczące różnice między nimi? Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!
To download the wallpapers: Right click or long-press on the image you want to choose below and open in a new tab. Long press again to ‘Save’ on iOS or ‘Save image as’ on macOS. Note: If
iPhone Pro 11 został wyposażony w potrójny tylny aparat, tryb nocny i nowy aparat do selfie. Jak jednak nowy flagowiec od Apple wypada z profesjonalnym sprzętem? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć para fotografów ślubnych: Jamie i Lauren Einchar. Fotografowie wykonali tę samą sesję przy użyciu nowego iPhone’a oraz ich standardowego sprzętu, czyli Canona 5D Mark IV. Co wyszło? Przekonajcie się sami, przewijając w dół strony! Canon iPhone 11 Pro Canon iPhone 11 Pro Canon iPhone 11 Pro Canon iPhone 11 Pro Canon iPhone 11 Pro Canon iPhone 11 Pro Canon iPhone 11 Pro
Apple IPhone 12 Pro Max - 128GB ROM - 6GB RAM - 6.7-Inch - 5G. ₦ 780,000. offers from. 5 out of 5. (1) Add To Cart. 07006000000 to Order. Zdjęcia nocne stanowią idealną alternatywę do zdjęć wykonywanych w ciągu dnia. Od pewnego czasu nawet noc nie ogranicza nas, zdjęcia wykonywane w ciemnych warunkach mogą być także spektakularne. Aby wykonać je w odpowiedni sposób przygotowaliśmy niezbędny poradnik iPhone 13 zdjęcia nocne. Dlaczego warto robić zdjęcia nocą? Mając do dyspozycji tak bardzo unowocześniony aparat w iPhone 13 nie musimy ograniczać się jedynie do idealnego światła, zdjęcia nocne także są warte uwagi. Słabo oświetlone obiekty, fajerwerki, czy chociażby gwiazdy i księżyc to jest w stanie wychwycić tryb nocny iPhone. Zdjęcia nocne iPhone 13 brzmi niesamowicie? Nie w tym modelu! Idealnie dopracowany aparat w iPhone 13 daje niesamowitą ostrość wykonywanych zdjęć także nocą. Warte uwiecznienia chwile nawet nocą nie stanowią teraz żadnego problemu dla trybu nocnego iPhone. Krok pierwszy, czyli unieruchomienie iPhone Brzmi dziwnie? Może i tak jednak odpowiednie podtrzymanie iPhone pozwoli na wykonanie idealnego zdjęcia nocnego. Jak tego dokonać? Nic bardziej prostrzego wystarczy umieścić iPhone w odpowiednim mocowaniu, statywie bądź selfie sticku i możemy zaczynać. Co jeśli nie posiadamy takowego mocowania? Warto wtedy oprzeć o coś stabilnego iPhone, aby zniwelować ryzyko drgań. Krok drugi aplikacja Slow Shutter Bardzo ciekawa aplikacja Slow Shutter pozwoli nam na uruchomienie odpowiednich parametrów trybu nocnego iPhone, a co za tym idzie wykonaniu zdjęć nocnych. Z dostępnych zakładek wybieramy Low Light. Shutter Speed jest prędkością, więc ją ustawiamy na początku użytkowania na 1/2s lub 1s. Warto mieć na uwadze, że parametr ISO- czułość powinien być na najniższym poziomie, czyli 100. Krok trzeci, czyli próba generalna Jeśli parametry mamy już za sobą wykonujemy zdjęcie próbne. Na dole ekranu znajdziemy przycisk Clear i poprzez jego użycie dopasowujemy Shutter Speed do naszych wymagań, warto zaznaczyć, że im większa jego wartość tym będziemy mieć jaśniejsze zdjęcie. Krok czwarty, samowyzwalacz Kwestia samowyzwalacza będzie indywidualna, jednak warto mieć na uwadze, że może początki z samowyzwalaczem powinny być 1s. Dlaczego? Chociażby dlatego, że korzystając z dłuższego czasu można nieświadomie poruszyć zdjęciem. Krok piąty, czyli drobne poprawki Zdjęcie w trybie nocnym iPhone jest zgodne z naszymi oczekiwaniami więc nie pozostaje nic innego jak poprawić odpowiednio kadr oraz parametry wedle naszego uznania. Kiedy mamy wszystko przygotowane tak jak tego oczekiwaliśmy nie zapomnijmy o kliknięciu opcji Save, aby zapisać nasze działania. Dopiero opcja Clear pozwoli na ponowne wykonywanie zdjęcia w trybie nocnym iPhone. Poprawki, kwestia wprawy Wykonanie dobrych fotografii za pomocą zdjęć nocnych iPhone 13 jest tak naprawdę kwestią wprawy. W momencie kiedy poznamy działanie aplikacji Slow Shutter podstawy robienia zdjęć nocnych będą jedynie formalnością. Ciekawą opcją będą także zdjęcia portretowe lub opcja "poza kadrem". Tak naprawdę propozycji odnośnie trybu nocnego iPhone jest sporo, warto zaznajomić się z nowinkami technicznym Apple odnośnie trybu nocnego iPhone i nie zmarnować pięknych, wieczornych chwil. Ultra-wide and tele: limited dynamic range and low texture-noise trade-off. With a DXOMARK Camera score of 115 the Xiaomi 12T doesn’t get close to the top devices in our High-end segment ranking, but compared to last year’s 11T model, it shows significant improvements in many areas. Wybraliśmy się na fotospacer z Huawei P40 Pro, Samsung Galaxy S20 Ultra 5G, Honor V30 Pro, Apple iPhone 11 i Huawei P30 Pro. Który robi najlepsze zdjęcia? Przekonajcie się sami. Bardzo szybkie porównanie Na przygotowanie materiału mieliśmy dosłownie kilka chwil i artykuł czekają aktualizacje. Dojdą porównanie zdjęć w maksymalnej rozdzielczości matrycy, dodatkowe zdjęcia nocne i porównanie stabilizacji wideo 4K. Będzie też indywidualny pojedynek ze 108 megapikselami Xiaomi. Już teraz możecie jednak zobaczyć jak Huawei P40 Pro radzi sobie w starciu z fotograficzną konkurencją. Zachęcamy do przeglądania galerii na komputerze - możecie w tym widoku wygodnie przybliżyć zdjęcia jednym kliknięciem. Wszystkie informacje techniczne na temat Huaweia P40 Pro, P40 Pro+ i P40 znajdziesz w tym artykule. Zdjęcia we wszystkich galeriach mają kolejność alfabetyczną, tj.: Apple iPhone 11 - zdjęcie 1 Honor V30 Pro - zdjęcie 2 Huawei P30 Pro - zdjęcie 3 Huawei P40 Pro - zdjęcie 4 Samsung Galaxy S20 Ultra 5G - zdjęcie 5 Jeden szeroki kąt drugiemu nierówny Ultraszeroki kąt wygląda inaczej w każdym z aparatów. Jedne telefony "widzą" szerzej jak np. Samsung, podczas gdy Huawei P40 Pro, z racji bardzo dużej matrycy w tym aparacie, ma wyraźnie mniejsze pole obrazowania. iPhone 11 / V30 Pro / P30 Pro / P40 Pro / S20 Ultra I jeszcze dodatkowe porównanie - główny aparat, vs. w tym samym miejscu szeroki kąt: iPhone 11 / V30 Pro / P30 Pro / P40 Pro / S20 Ultra Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News Źródło zdjęć: Lech Okoń Źródło tekstu: wł Wstęp i ultraszerokokątne zamieszanie Zoom, selfies i HDR Trudne warunki oświetleniowe i zdjęcia makro Przewiń w dół do następnego wpisu With the most impressive dual-camera system on iPhone. Capture stunning photos in low light and bright light. Get peace of mind with groundbreaking safety features. See all All iPhone. $23.05/mo. for 36 months; 0% APR. Free $30 gift card & 4 more with purchase. 4 marca 2020 Apple ogłosiło zwycięzców organizowanego przez siebie konkursu na najlepsze zdjęcie zrobione w trybie nocnym iPhonem 11, 11 Pro lub 11 Pro Max. Spośród tysięcy zgłoszeń z całego świata jury wybrało sześć najlepszych ich zdaniem fotografii. iPhone night mode photo challenge Zwycięskie fotografie zostaną zaprezentowane na oficjalnej stronie Apple ( i w newsroomie ( a także na Instagramie (@apple) i profilach Apple na Twitterze, Weibo oraz WeChat. Mogą pojawić się też w sklepach Apple Store, na bilbordach i wystawach. Ogłaszając konkurs Apple zapowiedziało, że autorzy zwycięskich zdjęć otrzymają też nagrodę pieniężną. Zwycięskie fotografie Konstantin Chalabov (Moscow, Russia), iPhone 11 Pro Andrei Manuilov (Moscow, Russia), iPhone 11 Pro Max Mitsun Soni (Mumbai, Maharashtra, India), iPhone 11 Pro Rubén P. Bescós (Pamplona, Navarra, Spain), iPhone 11 Pro Max Rustam Shagimordanov (Moscow, Russia), iPhone 11 Yu “Eric” Zhang (Beijing, China), iPhone 11 Pro Max Tryb nocny w iPhonie 11, 11 Pro i 11 Pro Max Tryb nocny wykorzystuje inteligentne oprogramowanie oraz moc procesora A13 Bionic, umożliwiając robienie dobrej jakości zdjęć przy słabym oświetleniu. Wszystko odbywa się automatycznie, ale dostępne są także ustawienia ręczne, które pozwalają jeszcze bardziej wyostrzyć detale i zredukować szumy. Apple opisuje tryb nocny w taki sposób: Nowy obiektyw szerokokątny w iPhonie 11 i iPhonie 11 Pro współpracuje z inteligentnym oprogramowaniem i czipem A13 Bionic w taki sposób, że niemożliwe staje się możliwe: nareszcie możesz robić przepiękne i bogate w szczegóły zdjęcia przy minimalnym świetle. Tryb nocny uruchamia się automatycznie zawsze, gdy jest potrzebny – na przykład w nastrojowej restauracji oświetlonej świecami. Kiedy stukasz przycisk migawki, aparat wykonuje serię zdjęć, podczas gdy optyczna stabilizacja obrazu kompensuje drgania obiektywu. Potem do akcji wkracza oprogramowanie aparatu. Łączy obrazy tak, by wyeliminować ślady ruchu, odrzuca rozmyte elementy i scala te ostrzejsze, a także dostosowuje kontrast, żeby wszystko było idealnie zrównoważone. Oraz dostraja kolory, dzięki czemu wyglądają naturalnie. Następnie w inteligetny sposób usuwa zakłócenia i eksponuje detale, generując końcowy obraz. Efekt? Bogatsze w szczegóły, wolne od zakłóceń zdjęcia nocne, na których wyraźnie widać, gdzie i kiedy zostały zrobione. Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple. Witamy w Bewood - polskiej marce oferującej szeroki asortyment drewnianych produktów. Nasza oferta obejmuje piękne drewniane etui na telefony ale także case'y na telefon wykonane z drewna i żywicy, akcesoria biurowe, wyposażenie wnętrz, ładowarki indukcyjne, drewniane organizery na biurko, breloki wykonane z drewna i skóry naturalnej Absolutną nowością w iPhone 11 jest możliwość wykonywania zdjęć w trybie nocnym. Nie od dzisiaj wiadomo, że te smartfony mają bardzo dobry aparat, co jest ich jedną z większych zalet. W tym krótkim poradniku opowiemy wam jak korzystać z trybu nocnego w iPhone 11 i iPhone 11 Pro. W tych dwóch modelach telefonów tryb nocny włącza się automatycznie, kiedy występuje słabe oświetlenie. To spowoduje, że jakość zdjęć będzie zdecydowanie lepsza, kolory będą żywe, a zakłócenia, w odróżnieniu do starszych modeli iPhonów, nie będą widoczne. Tryb nocny w iPhone posiada aż 10 luksów. Pewnie nie wiele osób, wie, co to dokładnie oznacza. Postaramy się to wyjaśnić. W pogodny dzień na zewnątrz będzie miał około 10000 luksów, a w domu, patrząc na taki krajobraz, będzie około 1500 luksów. Wieczorem oświetlenie będzie posiadało około 10-15 luksów. Wtedy tryb nocny w naszym iPhone sam się włączy. Jak działa tryb nocny? Powiedzieliśmy, że włączy się on automatycznie, tak się dzieje, gdy na zewnątrz będzie poniżej 10 luksów. Jednak możemy chcieć w innych okolicznościach z niego skorzystać. Wtedy w naszym telefonie w rogu pojawi się ikonka półksiężyca, którą trzeba kliknąć, aby tryb zaczął działać, wtedy symbol zmieni kolor na żółty. Dodatkowo będzie na nim napisana ilość sekund naświetlania terenu, któremu będziemy robić zdjęcie. Gdy włączymy tryb nocny, przy poglądzie aparatu pojawi się suwak. Nie trzeba go przesuwać, chyba że sami chcemy ustawić wszystkie ustawienia. Przedstawia on czas naświetlania obrazu, a jego długość sama będzie się wybierać. Zazwyczaj będzie to trwać to do 3 sekund, jednak za pomocą suwaka możemy to przedłużyć do 5 sekund. W przypadku selfie robionego z ręki czas naświetlania będzie trwać około 10 sekund, a kiedy postawimy telefon na statywie, można nawet czas oświetlania ustawić na pół minuty. Jeśli już wszystko sobie ustawimy, należy przycisnąć spust migawki i trzymać telefon nieruchomo. Jest to bardzo ważne, ponieważ wtedy obraz będzie się naświetlać, a po każdym poruszeniu obraz może nie być zadowalający. Warto również dodać, że tryb nocny można sememu wyłączyć. Wystarczy wtedy kliknąć w żółtą ikonkę z księżycem na górnej części ekranu. Mamy nadzieję, że dzięki temu poradnikowi będziecie wiedzieć, jak wykonywać piękne zdjęcia swoim iPhone 11 albo iPhone 11 Pro nawet w nocy.

iPhone 13 Pro Max. Display. 6.7-inch Super Retina XDR display with ProMotion. Capacity. 128GB, 256GB, 512GB, 1TB. Splash, Water, and Dust Resistant. All-glass and surgical-grade stainless steel design, water and dust resistant (rated IP68 - maximum depth of 6 meters up to 30 minutes) Camera & Video.

Kanał Max Tech opublikował długo oczekiwane duże porównanie aparatów iPhone’a 13 Pro Max, iPhone’a 12 Pro Max i iPhone’a 11 Pro Max. Poniższe wideo odpowie Ci na pytanie, czy powinieneś kupić iPhone’a 13 Pro Max, jeśli masz iPhone’a 12 Pro Max lub iPhone’a 11 Pro Max. Autor filmu porównuje nowy standardowy aparat szerokokątny, aparat ultraszerokokątny i nowy teleobiektyw 3x z aparatami 12 Pro Max i 11 Pro Max w różnych testach i scenariuszach (fotografie dzienne i nocne, portrety, makro i tak dalej). Przedstawiono również działanie nowego trybu kinowego. Co ciekawe Max Tech znalazł także prosty sposób na wyłączenie automatycznego trybu makro w ultraszerokokątnym aparacie w iPhone 13 Pro i iPhone 13 Pro Max. Wszystko, co musisz zrobić, aby iPhone 13 Pro mógł korzystać z głównego aparatu lub teleobiektywu, gdy chcesz zbliżyć się do obiektu, to zasłonić palcem ultraszerokokątny aparat. Jakie zdjęcia robi iPhone 13 Pro Max Dla tych, którzy nie pamiętają, Apple obiecało wydać aktualizację oprogramowania, która pozwoli wybrać, czy chcesz, aby iPhone 13 Pro i iPhone 13 Pro Max automatycznie przełączał się na tryb makro czy nie. Niestety funkcja nie pojawiła się w udostępnionej kilka dni temu wersji systemu iOS

Level 7. 22,051 points. I concur w/ LD150 about the paucity of publicly available info on the subject. However on my own “Dual-SIM” iPhone with 2x “active” lines: IMEI is DEF the physical nanoSIM. IMEI2 is DEF the eSIM. On my device and with my carriers at least - both are clearly identified in Settings -> General -> About.

Co roku obiecuję sobie, że nie kupię nowego iPhone… i co roku tej obietnicy nie dotrzymuję ??. Chociaż w tym roku byłam bliska celu i prawie wytrzymałam do premiery kolejnego modelu. Zostałam jednak zmuszona do zakupu iPhone 12 Pro. O przyczynie opowiem Wam ku przestrodze jak już będę mogła ❤️. W każdym razie, przyszedł czas rozstania z moim ukochanym modelem 11 Pro. To był telefon idealny. Serio nie sądziłam, że kolejny mógłby go przebić. Czy udało się to modelowi 12 Pro i polecam w niego zainwestować? Tego dowiecie się po przeczytaniu wpisu ?. Funkcje, wygląd, cena Najważniejszą dla mnie funkcją w telefonie jest oczywiście aparat i to na nim skupię tą recenzję. Chociaż po krótce napiszę też o innych funkcjach tego telefonu i różnicach między iPhone 11 Pro i 12 Pro. To, co rzuciło mi się jako pierwsze w oczy (a bardziej w dłonie) to fakt, że model 12 Pro jest większy od poprzednika. Mi to kompletnie nie pasuje. Nie lubię dużych telefonów. Gdybym takie wolała, to kupowałabym modele „Max”. Jednak one źle mi leżą w dłoni, utrudniają korzystanie z całej powierzchni ekranu i ogólnie mnie drażnią. Niestety jakiś geniusz postanowił powiększyć 12 Pro, co jest według mnie sporym minusem. Telefon nie układa się już tak fajnie w dłoni jak 11 Pro. Jak dodamy do tego jeszcze mniej obły kształt, no to owa zmiana wychodzi raczej na minus modelu 12 Pro. Poza kwadratowym kształtem i większym ekranem, iPhone 12 Pro ma niby większą baterię od swojego poprzednika. Jednak prawdopodobnie poprzez fakt, że wyświetlacz jest tak duży, większa pojemność baterii nic nie daje. Ja mam wręcz wrażenie, że bateria wyczerpuje się szybciej niż w modelu 11 Pro. Dodać jeszcze muszę, że iPhone 12 Pro jest sprzedawany od wersji 128 GB (nie ma już opcji 64GB) i nie ma w zestawie baterii ani słuchawek. Jest tylko przewód. Skandal. Nosz kurwa, bulisz tyle hajsu za telefon i jeszcze musisz dokupić do niego podstawowe alcesoria?! Żenada ze strony Apple. A wykręcanie się ekologią jest zwyczajnie śmieszne. Zapłaciłam za telefon 4600 złotych (kupowałam w TelAkces w Manu). Podczas premiery kosztował ponad 5200 złotych, więc już mogli się rzucić przynajmniej tą ładowarką. Chociaż według mnie, za taką cenę, powinni w zestaw wkładać też AirPods’y ?. Poza kwestią wyglądu, baterii i pojemności pamięci, nie zaobserwowałam jakiś rażących różnic w funkcjonowaniu telefonu. Dlatego też przejdźmy od razu do najważniejszego, czyli oczywiście aparatu ?. Aparat Miałam w planach zaczekać i kupić nowego iPhone dopiero, jak wyjdzie model 13 Pro. Towarzyszyło mi przeczucie, że tam zajdą bardzo duże zmiany względem modelu 11 Pro. Jednak po przetestowaniu mojego obecnego iPhone 12 Pro mocno się zdziwiłam. Niby wiedziałam, że dołożono w tym modelu tryb nocny w obiektywie ultraszerokokątnym (0,5) i w trybie portretowym, ale myślałam, że to tylko taki chwyt marketingowy. Okazało się, że się myliłam. Istnieje diametralna różnica w aparatach modeli 11 Pro i 12 Pro. Najbardziej w szoku byłam podczas zestawiania zdjęć, kiedy zobaczyłam, że iPhone 12 Pro zapewnia zupełnie inne kolory i jest dużo jaśniejszy! Poniżej opiszę Wam po krótce zmiany, które zaobserwowałam. Poza tym, sami będziecie mogli wyrobić sobie własne zdanie o aparatach w opisywanych przeze mnie modelach, bo obydwa telefony towarzyszyły nam z Pio przez cały dzień i robiliśmy zdjęcia w różnym oświetleniu i warunkach. Z lewej strony są zdjęcia z iPhone 11 Pro, a z prawej z iPhone 12 Pro. Zdjęć w żaden sposób nie obrabiałam, żeby pokazać jak wyglądają surowe, od razu po zrobieniu. PS. Sorry za nasz wygląd na tych wszystkich zdjęciach, ale nie mieliśmy czasu się pindrzyć ??. Piotrek robił mi za modela w przerwach przy naprawianiu auta ?. Obiektyw szerokokątny Obiektyw szerokokątny jest obiektywem podstawowym, z którego większość osób korzysta najczęściej. Tu pierwszą zmianą, jaka zaszła względem 11 Pro jest fakt, że obiektyw ten daje troszkę inne kolory i zdjęcia są jaśniejsze. Barwy dalej są rzeczywiste, iPhone nie przesyca ich. Drugą i ostatnią zmianą jest lekka modyfikacja trybu nocnego. Możemy skorzystać z opcji automatycznej, samemu nastawić czas doświetlania, bądź dodatkowo rozjaśnić kadr (i to jest właśnie ta nowość). Bardzo fajnie się to sprawdza, tylko nie bierzcie ze mnie przykładu i nie fotografujcie telewizora w trakcie oglądania Ukrytej Prawdy (moje guilty pleasure) ???. Telewizor na zdjęciu jest przepalony (zbyt jasny) przez emitujące z niego światło. Jednak reszta fotografii wygląda super z tym podkręceniem ekspozycji ?. Tu po lewej jest zdjęcie z iPhone 11 Pro w trybie nocnym, a po prawej zdjęcie z iPhone 12 Pro w trybie nocnym i z podkręceniem ekspozycji. Selfie Teraz weźmy pod lupę „selfie”, czyli przedni obiektyw. Tu też się zdziwiłam. Cykałam foty na dworze i mówię sobie „ok, no jest dobrze, ale bez szału”, a później zapadła noc. No i mówię sobie „to teraz zobaczymy dziecino, co potrafisz”. Usiadłam, wyglądając jak kompletna kupa, bo oczywiście nawet do testu aparatu nie chciało mi się umalować ? i wcisnęłam migawkę. A tam szok, niedowierzanie, miliony pytań bez odpowiedzi… – iPhone się zepsuł ?. Przynajmniej taka myśl pojawiła się u mnie, kiedy przez jakieś 2-3 sekundy ekran zrobił się cały biały po wciśnięciu migawki ?. A tu się okazuje, że skubaniec ma flesza ???. Byłam w totalnym szoku, bo jakoś mi to umknęło przy czytaniu specyfikacji telefonu ?. W każdym razie od teraz selfie możecie trzaskać w trybie nocnym, bądź z lampą błyskową (która daje efekt kupy ?, przynajmniej ja nienawidzę tej sztuczności zapewnianej przez flesz). Robienie zdjęć pod słońce to głupi pomysł, ale musiałam spróbować i zobaczyć, czy będzie jakaś różnica ?. Tryb portretowy Tryb portretowy w iPhone 12 Pro mnie zachwycił. Rozmycie nie wygląda sztucznie i tandetnie. Jest delikatne, a dodatkowo można je jeszcze zmniejszyć w edytorze. Kolory są dużo ładniejsze, a obiekt na pierwszym planie ostrzejszy. Dodatkowo jest postęp względem wcześniejszego modelu w kwestii fotografowania szkła i innych przeźroczystych rzeczy. Nie są one już perfidnie rozmyte w wielu punktach. Ostatnią różnicą jest oczywiście tryb nocny, który sprawdza się super. Pod światło niebo wygląda lepiej w 11 Pro, ale w 12 Pro nie ma smugi na Pio. Tryb portretowy w trakcie ruchu ?! Obiektyw ultraszerokokątny (o,5) Jeżeli czytaliście mój wpis o tym, czy warto kupić iPhone 11 Pro to wiecie, że strasznie psioczyłam na obiektyw ultraszerokokątny. Wydawał się fajnym bajerem, ale w rzeczywistości zdjęcia wychodziły ostre tylko w bardzo sprzyjających warunkach. W iPhone 12 Pro zostało to poprawione (ale bez szału, dalej mam zażalenia). Zdjęcia z najnowszego modelu są ostrzejsze, mają mniejszą winietę i ładniejsze kolory. Do tego tryb nocny działa poprawnie. Czy może być lepiej? Hmm jeżeli chodzi o sprzęt Apple, to zawsze może być ?. Zapewne w modelu 13 Pro zamontują jeszcze lepszy aparat, w którym wyeliminują dużą część bolączek z 11 i 12 Pro. Gdybyście obecnie posiadali iPhone starszego niż 11 Pro i zastanawiali się nad wymianą, to ja bym na Waszym miejscu poczekała jednak na model 13 Pro ?. Chyba, że nie zależy Wam na idealnych zdjęciach a’la rybie oko, wtedy bierzta co chceta ??. Tutaj w zdjęciu z iPhone 12 Pro jest ustawiona najwyższa ekspozycja plus tryb nocny Tutaj widać hardcore’ową różnicę. Zdjęcie z iPhone 11 Pro jest totalnie czarne, natomiast z 12 Pro wszystko widać. Zrobiliśmy to zdjęcie w ramach eksperymentu, w najbardziej zacienionym miejscu podwórka. Myślę, że jeżeli telefon byłby ustawiony na statywie, a model by się nie poruszał, to miałoby szansę wyjść ostre ?. Niestety, mi się ręce ciągle trzęsą, a Pio nie umie ustać w miejscu, więc wyszło jak wyszło ??. Podsumowanie Przyznam się szczerze, że tak strasznie bałam się, że iPhone 12 Pro okaże się kopią 11 Pro i nie będę z niego zadowolona, że minęły 3 dni zanim otworzyłam pudełko z zakupionym telefonem ?. Na szczęście byłam w błędzie i różnice w aparatach są znaczące. Tryb nocny w obiektywie ultraszerokokątnym, portretowym i przednim robią robotę. Zdjęcia wyglądają naprawdę świetnie. Przy przeglądaniu fotek we wpisie miejcie na uwadze, że 11 Pro użytkowałam 1,5 roku, więc znam jego aparat na wylot i zwyczajnie potrafię go właściwie ustawić. Dzięki temu niektóre zdjęcia z niego mogą wydawać się bardziej wyraziste. Modelu 12 Pro dopiero się uczę, ale jestem zachwycona. Już wiem, że dam radę z niego wycisnąć dużo więcej niż z 11 Pro. Muszę tylko ogarnąć wszystkie jego funkcje i go wyczuć ?. Teraz nawet zrobiłam sobie selfie dla pewności i powiem Wam, że jakość jest niesamowita. Zdjęcia są tak wyraźne, że nie wiedziałam, że tak się da ?. Gdybyście potrzebowali więcej przykładowych fotek, to wpadajcie na nasz Instagram. Od przyszłego tygodnia będę wrzucała tam zdjęcia tylko i wyłącznie z iPhone 12 Pro ?. Miejcie też na względzie, że ja jestem ostro popieprzona, jeżeli chodzi o fotografię i sprzęt elektroniczny ??. Normalnie dziewczyny interesują się i kupują markowe ciuchy/kosmetyki/buty/perfumy… A ja mam bzika na punkcie sprzętów foto&wideo ?. Zazwyczaj faceci wzdychają na kolejne bluzki/szpilki/pomadki itp swoich partnerek. Mój Pio to już nawet nie wzdycha, on ledwie zipie jak zaczynam rozmowę o rzeczach, które muszę kupić ?. Jeżeli Wy takiego fioła jak ja nie macie, to na Waszym miejscu wolałabym zaoszczędzić kasę i kupować co 2/3/4 generacje nowego iPhone. Nawet starsze sprzęty Apple mają świetną jakość i na bank się nie zawiedziecie.

Opinie (23) Pytania (2) Poniżej można obejrzeć zdjęcia wykonane telefonem Apple iPhone 11 Pro przez użytkowników mGSM. Kliknij na zdjęcie żeby zobaczyć je w oryginalnych wymiarach. Dodaj swoje zdjęcia! R E K L A M A. KONTO PREMIUM od 4,92. zł/mies. Zdjęcia wykonane telefonem Apple iPhone 11 Pro przez użytkowników mGSM. iPhone 11 Pro Max to „najbardziej „wypasiony” model z linii 11. W testowanej przez nas konfiguracji, czyli z 256 GB pamięci wbudowanej (w żadnej nie ma możliwości rozszerzenia jej kartą pamięci), kosztuje około 6500 zł. Za wersję z 512 GB trzeba zapłacić tysiąc złotych więcej. Czytając więc ten tekst pamiętajmy, że mówimy o urządzeniu, za które będziemy w stanie kupić dwa flagowe smartfony androidowej konkurencji, ekskluzywny notebook czy w miarę sprawny, mały samochód. Zacznijmy od początku, czyli od przenoszenia się z telefonu z systemem Android na telefon z IOS. To budziło mój niepokój, zwłaszcza, że w pamięci miałem jeszcze moje boje przy przenoszeniu kontaktów i SMS-ów z telefonu z Windowsem na iPhona, podczas próby przejścia na ten system przez moją żonę (nieudanej zresztą). Okazało się, że obawy były bezpodstawne, wszystko jest bardzo proste i intuicyjne, tyle, że trzeba zrobić to przy pierwszej konfiguracji. Ja, jak to ja, najpierw skonfigurowałem telefon, a dopiero potem zacząłem się zastanawiać, jak przenieść na niego kontakty i SMS-y. Błąd. Po nieudanych próbach skorzystania z zewnętrznych aplikacji po prostu przywróciłem iPhona do ustawień fabrycznych i jeszcze raz, krok po kroku, zainstalowałem wszystko, wraz z kontem Googla i beckupem danych. Drugim krokiem było znalezienie w App Store wszystkich używanych przeze mnie na Androidzie aplikacji. Z tym też nie miałem najmniejszego problemu, wszystko było, zamieniłem nawet klawiaturę Apple na swoją ulubioną klawiaturę Googla i mniej więcej po godzinie zabawy miałem przed sobą telefon z iOS minimalnie różniący się od telefonu z Androidem. Czyli – czułem się jak w domu. Jedną z dwóch rzeczy, która w iPhonie ujęła mnie najbardziej, było działanie. 11 Pro Max nie jest najszybszym telefonem na świecie, ale nigdy nie miałem do czynienia z taką płynnością. Odblokowywanie telefonu, otwieranie aplikacji, przechodzenie między nimi, w połączeniu ze świetnymi gestami sprawia, że żadnego smartfona nie używało mi się w tym kontekście tak przyjemnie. Oczywiście procesor Apple A13 w towarzystwie z 4 GB RAM (co w świecie Androida ledwie starcza do dobrego działania, ale w świecie idealnie zoptymalizowanego iOS jest wartością wystarczającą do wszystkiego) nie daje jakichkolwiek powodów do narzekań w codziennej pracy, także gry (np. Fortnite), robią piorunujące wrażenie. Kilka słów należy poświęcić budowie, bo choć telefon jest solidny, a plecki z matowego szkła bardzo ładne, to jednak nie można powiedzieć, by był piękny czy nawet oryginalny. Androidowa konkurencja popędziła do przodu ze swoimi bezramkowymi konstrukcjami, dziurami w ekranie czy małymi wcięciami w kształcie kropli na kamerki do selfie, a iPhone został z gigantycznym notchem, zajmującym niemal całą górną część wyświetlacza. Apple broni się tym, że umieścił tam specjalne czujniki do skanowania twarzy, dzięki czemu jest to najbezpieczniejszy na świecie sposób na odblokowanie telefonu. Wchodzimy więc w spór co lepsze – bezpieczeństwo, czy praktyczność i uroda. Osobiście stawiam na to drugie, bo wystarczają mi zabezpieczenia uzyskiwane zwykłą kamerką do selfie, ale z drugiej strony rozumiem też tych, którzy wybiorą bezpieczeństwo, zwłaszcza że tylko Face id jest akceptowane jako zabezpieczenie w aplikacjach bankowych. Nie da się jednak ukryć, że telefon z przodu wygląda identycznie jak iPhone X i cała grupa starszych androidowych smartfonów na czele z Xiaomi Mi 8. Czyli dość staro. Tył to trochę inna bajka, wszystko przez trzy oczka obiektywów, które wraz z diodą doświetlającą zostały umieszczona na kwadratowej wyspie ulokowanej w lewym górnym rogu. Jest niesymetrycznie i niezbyt pięknie, bo np. w Huaweiu Mate 20 Pro, który ma podobną „płytę indukcyjną”, ulokowano ją pośrodku plecków i to jakoś wygląda. Złośliwi powiedzą, że chodzi o to, by z daleka było widać że mamy najnowszy model iPhona i być może coś w tym jest. A mi osobiście to specjalnie nie przeszkadzało, w końcu 99 proc. czasu z tym telefonem spędziłem patrząc nie na jego plecy, ale na wyświetlacz. A ten jest doskonałej jakości, panel OLED ma przekątną 6,5 cala, rozdzielczość 1242 x 2688 pixeli i ich zagęszczenie na cal na poziomie 456. Co przekłada się na doskonałą jakość wyświetlanego obrazu w każdej sytuacji, nawet w słoneczny dzień na dworze. Skłamałbym jednak, gdybym napisał, że jest to jakość, jakiej nie znajdę u konkurencji – miewałem do czynienia z lepszymi ekranami. Sporym zaskoczeniem in minus jest podatność na zarysowania. Testowy egzemplarz miał bardzo dużo drobnych i jedną większą rysę, szkło ochronne wydaje się więc w tym wypadku nieuniknione. Nigdy natomiast nie miałem do czynienia z taką jakością zdjęć. I znów – nie mam zamiaru rozstrzygać, czy fotografie z iPhona 11 Pro Max są technicznie lepsze od tych np. z Samsunga Note 10 czy Huaweia P30 Pro, bo wszystkie są doskonałe, a wchodzenie w jakościowe szczegóły nigdzie nas nie doprowadzi. Ale o żadnym telefonie nie mogłem do tej pory napisać, że robi „bajkowe” zdjęcia. Bo takie właśnie określenie pasuje moim zdaniem najbardziej do tego, co tu możemy uzyskać. To oczywiście moja subiektywna opinia, ale mając do czynienia z wieloma smartfonami z najwyższej fotograficznej półki dawno nie mogłem powiedzieć o jakimś „wow”. A tak właśnie tu się działo. Fotografie mają doskonałą plastykę, odwzorowanie kolorów, rozpiętość tonalną, są ciepłe, ostre i szczegółowe a tryb portretowy zachwyca. Do tego po raz pierwszy w iPhonach mamy szeroki kąt, czyli coś, co w smartfonach z Androidem jest od dawna chlebem powszednim, tu zaś nowością, ale dzięki temu zupełnie nie czułem, by czegoś mi brakowało. Trzy aparaty z tyłu (zwykły, tele i szeroki kąt, po 12 MP każdy, jest oczywiście OIS czyli optyczna stabilizacja obrazu) i jeden 12 MP z przodu zapewniają taką jakość, że nie przeszkadzał mi nawet brak trybu profesjonalnego. Choć niektórzy pewnie będą na to narzekać. Tryb nocny nie jest tak efektowny jak we flagowcach od Huaweia, ale jest i sprawuje się nie najgorzej. Rewelacyjnie wglądają za to filmy kręcone tym telefonem, najwyższa rozdzielczość to 4K a stabilizacja obrazu i jakość zbieranego dźwięku są doskonałe. Doskonałe są też głośniki zewnętrzne, to chyba najlepsze stereo z jakim miałem do czynienia w smartfonie. iPhone 11 Pro Max świetnie odtwarza też muzykę na słuchawkach. Oczywiście wyjścia mini-jack brak. Bardzo dobra jest jakość połączeń głosowych, jest NFC i działa Apple Pay, możemy więc telefonem płacić, a GPS (z przyzwyczajenie używałem map Googla a nie Appla) prowadzi nas doskonale. Bateria ma niecałe 4000 mAh i sprawuje się świetnie, telefon wytrzymywał mi zazwyczaj dwa dni bez ładowania. W zestawie znajdziemy szybką 18-watową ładowarkę, którą naładujemy smartfon w około 1h 20 min. Oczywiście jest także ładowanie indukcyjne. Żeby nie było tak różowo – w iPhonie prócz tych, które już wymieniłem wcześniej (brak karty pamięci czy wejścia mini-jack) jest też jeszcze kilka innych braków. To brak diody powiadomień i Always on Display oraz możliwości dzielenia ekranu. W sumie jednak telefon jest bardzo udany i nie ukrywam, że gdzieś z tyłu głowy pojawiła się nawet myśl – a może by tak…, która natychmiast uciekła, gdy spojrzałem na koszt urządzenia (oraz stan swojego konta). Bo nawet jeśli w niektórych dziedzinach iPhone 11 Pro Max jest od smartfonów z Androidem lepszy, to w innych przegrywa, a różnica w cenie przemawia jednak na jego niekorzyść. Z drugiej strony rozumiem już osoby, które od lat tkwią w ekosystemie Apple ze wszystkimi jego urządzeniami i nie chcą z niego wyjść. Dla nich iPhone jest wydatkiem obowiązkowym, a cenę chcąc nie chcąc muszą po prostu przełknąć. Boli, ale myślę, że przez lata już się przyzwyczaiły. Jakby na to nie patrzeć, płacą za doskonałe urządzenie. Za wypożyczenie iPhona do testów dziękujemy Orange Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Pixelmator Pro 3.4 Camelot review: An all-purpose image editor for the Mac. review 2 weeks ago. For photographers who need advanced photo editing options, Pixelmator Pro for macOS offers layer-based editing, machine learning-powered adjustment and selection tools, and features such as Denoise and Super Resolution. It's also affordable.

Bezsporne jest, że iPhone'y mają wyjątkowy aparat, ale zawsze ważne jest, aby dać plus w aplikacjach innych firm. Z tej okazji przedstawiamy kompilację z niezbędnymi aplikacjami do robienia zdjęć 3D, która Cię treściAplikacje do robienia zdjęć 3DFyuse - zdjęcia 3DWSTĘPLucidPix 3DParallax: 3D Photo & EditorPopPic - kamera 3DLoopsie - aparat fotograficzny 3DAparat 3D Pro360 CameraAplikacje do robienia zdjęć 3DFyuse - zdjęcia 3DZakupy w aplikacji: iOS 9 lub Hiszpański i jeszcze Aplikacja do fotografii przestrzennej, która umożliwia przechwytywanie interaktywnych obrazów 3D. Od tego momentu będziesz mógł zobaczyć obraz pod różnymi kątami, chociaż czas, w którym pozwalają ci „nagrać”, jest dość krótki, więc nie możesz zrobić zdjęcia w aplikacji: iOS lub Hiszpański i jeszcze PREQUEL wykorzystuje różne efekty wizualne, aby nadać zdjęciom inny akcent. Dzięki tym efektom masz wrażenie, że obraz wychodzi z ekranu iPhone'a, co jest dość 3DZakupy w aplikacji: iPhone i Wymaga iOS 11 lub Hiszpański i jeszcze aplikacja, która pozwala tworzyć śmieszne zdjęcia 3D i udostępniać je w różnych sieciach społecznościowych. Zawiera potężną przeglądarkę zdjęć 3D w czasie rzeczywistym, która pozwala poruszać się po zdjęciu z całkowitą 3D Photo & EditorZakupy w aplikacji: Wymaga iOS lub Hiszpański i jeszcze Wybierz zdjęcie z rolki i łatwo przekonwertuj je na 3D, dodając różne efekty. W ten sposób możesz wybrać zarówno idealną głębokość, rozmycie tła, jak i możliwość zmiany kierunku, przesuwając palec poziomo, pionowo lub - kamera 3DZakupy w aplikacji: Wymaga iOS lub wybierz scenę, którą chcesz mieć w 3D i zrób zdjęcie za pomocą tej aplikacji. Dostępnych jest wiele opcji edycji, które umożliwiają dodanie rozmytego tła, które nam się podoba lub wyróżnienie określonego elementu. W ten sposób będzie wyglądało, że obraz wychodzi z samego ekranu iPhone'a, będąc w stanie swobodnie przesuwać go pod różnymi - aparat fotograficzny 3DZakupy w aplikacji: MBPomysłowość: iOS lub Hiszpański i jeszcze Dzięki profesjonalnemu aparatowi iPhone'a możesz robić zdjęcia 3D z inteligentną długą ekspozycją, mieszając typowe zdjęcia statyczne i wideo. Fotografia 3D dodaje nowy wymiar do zdjęć w trybie „portretowym”, aby stworzyć dogłębną 3D ProZakupy w aplikacji: iPhone i iOS lub Najłatwiejszym sposobem robienia zdjęć 3D jest skorzystanie z aplikacji, która korzysta z aparatu bez konieczności korzystania z galerii. W ten sposób możesz również użyć aparatu do robienia zdjęć 3D, a także skorzystać z profesjonalnego sposobu dostosowania różnych CameraZakupy w aplikacji: 236 iOS 10 lub Hiszpański i jeszcze Profesjonalna aplikacja fotograficzna na iPhone'a, która pozwala przetwarzać zdjęcia zrobione przez dodanie filtrów w celu poprawy wyników. W obrębie tych filtrów znajdujemy takie, które oferują możliwość wykonania zdjęcia ty, jakiej aplikacji używasz do robienia zdjęć 3D?iOSiPhoneFotografia

Apple iPhone 11 від 13 199 грн. Apple iPhone 12 Pro від 21 112 грн. Apple iPhone 15 Pro Max eSIM від 51 504 грн. Apple iPhone 14 Plus від 32 379 грн. Apple iPhone 15 Plus від 37 990 грн. Лінійка Apple iPhone 11 Pro ПОРІВНЯЙ пропозиції всіх інтернет-магазинів і
Fani urządzeń z charakterystycznym znaczkiem przedstawiającym nadgryzione jabłko czekali na ten moment przez ostatni rok. We wtorek 10 września o godz. 19 czasu polskiego w Steve Jobs Theater w Cupertino Apple zaprezentował najnowszy model swojego smartfona - iPhone 11. Transmisję na żywo z tego wydarzenia można było oglądać w iPhone 11, iPhone 11 Pro i iPhone11 Pro Max TRANSMISJA NA ŻYWO od godz. 19Nowy iPhone 11 to niejedyny model, który został zaprezentowany we wtorek. W ofercie pojawią się też modele: iPhone 11 Pro oraz iPhone 11 Pro Max lub Plus. Trzy aparaty w iPhone 11Jeśli potwierdzą się przecieki, które zalewają internet od dobrych kilku tygodni, to największą zmianą w nowym iPhone 11 będzie umiejscowiona z tyłu smartfona wysepka, na której znajdą się dwa, albo trzy aparaty - w zależności od wersji iPhone 11. Na pierwszy rzut oka takie rozwiązanie wydaje się po prostu nieestetyczne, ale eksperci branżowi twierdzą, że Apple faktycznie mogło pójść w tę stronę. Zresztą wymowny jest fakt, że producenci gadżetów i akcesoriów do iPhone 11, mają w swojej ofercie obudowy na telefon ze specjalnie przygotowanym miejscem właśnie na wysepkę z chodzi zaś o wyświetlacze, to najprawdopodobniej nie zmienią się przekątne, w porównaniu z iPhone X. Model iPhone 11 będzie posiadał przekątną ekranu 6,1 cala, model 11 Pro będzie nieco mniejszy (przekątna 5,8 cala), natmiast największy iPhone 11 Pro Max będzie posiadał ekran o przekątnej 6,5 cala. Zmianom nie ulegnie prawdopodobnie notch, który jest jednym z mniej lubianych elementów nowych generacji iPhone' procesor i większa bateriaSercem iPhone 11 będzie procesor A13, co ma wyraźnie wpłynąć na poprawę pracy urządzenia. Jest to najszybszy procesor do iPhone'a, jaki został wyprodukowany przez Apple. Będzie też prawdopodobnie o ok. 25 proc. większy od dotychczas najnowszego procesora A12, który był najbardziej wydajnym i najszybszym procesorem Apple do iPhone'a w z entuzjazmem przyjmą z pewnością zapowiedzi o powiększeniu pojemności baterii. Standardowy iPhone X posiadał ogniwo o pojemności 2658 mAh, natomiast w iPhone 11 będzie to 3110 mAh. Z kolei pojemność baterii iPhone 11 Pro zostanie zwiększona z 2658 mAh aż do 3190 zwrotne w iPhone 11Premierowy iPhone 11 może również posiadać pewną ciekawą funkcję, znaną jako ładowanie zwrotne. Jest to rozwiązanie, które pozwala na ładowanie akcesoriów z linii Apple (np. Apple Watch, czy słuchawek bezprzewodowych), poprzez położenie ich na smartfonie. Początkowe plotki głosiły nawet, że z tyłu iPhone 11 zostanie wygospodarowana specjalna przestrzeń do ładowania zwrotnego, którą inżynierowie Apple mieli oznaczyć innym kolorem. Ostatecznie jednak najprawdopodobniej takiej przestrzeni nie będzie, ale ładowanie zwrotne ma być jedną z opcji - w zależności od iPhone 11. Ile będzie kosztował nowy smartfon Apple?Fani marki Apple, którzy skuszą się na najnowsze cacko firmy z Cupertino, będą musieli głęboko sięgnąć do kieszeni. Podstawowy model iPhone 11 ma kosztować ok. 3900 zł. Za iPhone 11 Pro zapłacimy mniej więcej tysiąc złotych więcej, natomiast cena iPhone 11 Pro Max wyniesie prawdopodobnie ok. 5500 W SERWISIE Mansona. Dlaczego zginęła Sharon Tate?Różaniec i rewolwer obok łóżka. Tak mieszka detektyw Krzysztof Rutkowski [ZDJĘCIA]Szalone kąpiele błotne na Pol'and'Rock Festival 2019 [ZDJĘCIA]Tak cenzuruje Google. Te miejsca istnieją, ale na mapach i Street View ich nie zobaczycieRekreacyjne imperium za 71 mln zł. Robert Lewandowski inwestuje na Mazurach [ZDJĘCIA]Po raz pierwszy w Polsce odbyły się wybory... miss lesbijek. Wybrano też geja roku [ZDJĘCIA]ZOBACZ TEŻ | Jak warszawiacy czekali na premierę iPhone'a 7Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
iPhone with new batteries. Find the best deals on the iPhone 13 Pro. Up to 70% off compared to new. Free shipping Cheap iPhone 13 Pro 1 year warranty 30 days to change your mind.
W zeszły piątek premierę miały nowe telefony Apple’a, które zaprezentowano oficjalnie niecałe dwa tygodnie wcześniej. W tym roku podobnie jak w poprzednim firma z Cupertino zaprezentowała trzy urządzenia: iPhone 11 Pro Max zastąpił iPhone’a XS Max;iPhone 11 Pro zastąpił iPhone’a XS;iPhone 11 zastąpił iPhone’a XR. Nasza redakcja w dniu premiery tłumnie pognała do salonu Orange, gdzie czekały na nas zarezerwowane sprzęty. Przemek wybrał dla siebie iPhone’a 11 Pro Max, ja i Dawid Kosiński nabyliśmy po iPhonie 11 Pro, a Łukasz Kotkowski wreszcie dorósł do iOS-a i kupił iPhone’a dodatku tak się złożyło, że akurat w ten weekend wypadł termin naszego corocznego zjazdu firmowego. Mogliśmy więc na gorąco porównać wszystkie trzy nowe telefony między sobą oraz z ich bezpośrednimi poprzednikami. A przy okazji większość z nich porysowaliśmy, ale to osobna muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony - i to nie za sprawą urządzenia, na które wydałem pieniądze. Już zeszłoroczny iPhone XR wypadał dobrze na tle swoich droższych braci, ale stygmatyzowała go nazwa. iPhone 11 wizerunkowo radzi sobie lepiej - Apple wykonał świetny manewr. Lub, jak pisał Mateusz Nowak, rozpykał 11, chociaż jest de facto następcą iPhone’a XR, jawi się teraz jako ten podstawowy model - a tak „taniego”, „podstawowego” iPhone’a w ofercie firmy Tima Cooka nie było od lat. Oczywiście co bardziej zorientowani w temacie konsumenci rozumieją, że to taka sprytna gra, ale przekaz idzie jaki idzie. Ale w tym szaleństwie jest metoda. Po weekendzie spędzonym w towarzystwie obu telefonów nie mam żadnych wątpliwości, że iPhone 11 będzie odpowiedni dla większości odbiorców. Ma świetne podzespoły, a odstaje pod względem specyfikacji od droższego brata tylko w kilku aspektach, które wielu osób nie ofercie nadal jednak jest telefon dla tych nieco bardziej wymagających oraz - co zrozumiałe - nieco bardziej zamożnych klientów. Mowa o iPhonie 11 Pro. Trudno będzie też na zwykłego iPhone’a 11 przejść osobom, które wcześniej miały iPhone’a X albo iPhone’a XS. Apple trochę nakombinował w telefon Apple’a w ofercie na 2019 r. wyceniony został w wariancie 64 GB na 3599 zł. Z kolei iPhone 11 Pro z taką samą przestrzenią na system i dane użytkownika kosztuje aż 5199 zł. Pojawia się więc pytanie, co właściwie dostaje się za te dodatkowe 1600 zł. iPhone 11 kontra iPhone 11 Pro - ekran. iPhone 11 Pro ma, podobnie jak iPhone XS i iPhone X, 5,8-calowy ekran typu OLED o rozdzielczości 2436 na 1125 pikseli, co przekłada się na proporcje i 458 ppi. Jest jednak jaśniejszy niż w przypadku poprzedników - do maksymalnie 800 przypadku iPhone’a 11 mamy, podobnie jak w iPhonie XR, panel LCD o przekątnej 6,1-cala o rozdzielczości zaledwie 1792 na 828 pikseli, co przekłada się na te same proporcje, czyli 19,5:9, ale inne zagęszczenie pikseli - dokładnie 326 ppi. Nie jest to jednak aż takim problemem, jak mogłoby się wydawać. Ekran z iPhone’a 11 to najwyższa półka jeśli chodzi o panele LCD. W praktyce podczas korzystania z iPhone’a 11 w ogóle się o tym gorszym pod względem parametrów wyświetlaczu nie myśli. A dla osób, które nie wykorzystują telefonu do pracy, nawet ten OLED nie jest wart dopłaty 1600 większym minusem tańszego modelu jest to, że iPhone 11 ma grubsze aluminiowe ramki niż te stalowe z iPhone’a 11 Pro. Nie tylko są one mniej szlachetne z wyglądu i w dotyku, ale również optycznie powiększają czarne paski dookoła tego powodu, jeśli miałbym kupić iPhone’a 11, wybrałbym czarną wersję kolorystyczną - obudowa zlewa się w nim z czarnym paskiem na ekranie. W przypadku iPhone’a 11 Pro tego problemu nie ma - każdy wariant kolorystyczny wygląda równie dobrze. iPhone 11 kontra iPhone 11 Pro - obudowa. Spore różnice widać też w obudowie, nawet pomijając ramki dookoła ekranu. Głównie chodzi o kolory. iPhone 11 ma błyszczące plecki, tak jak iPhone X i iPhone XS - ale z pominięciem wyspy z aparatami, która jest matowa. Z kolei iPhone 11 Pro ma plecki matowe, ale powierzchnia dookoła aparatu jest jednak ciekawe, wbrew temu, co można było się spodziewać, matowe plecki iPhone’a 11 Pro są bardziej śliskie niż te błyszczące w iPhonie 11. Mimo wszystko to ten droższy telefon Apple’a z tego roku jest poręczniejszy ze względu na gabaryty związane z przekątną wyświetlacza. iPhone 11 kontra iPhone 11 Pro - aparat. Świetna wiadomość jest taka, że aparat do zdjęć typu selfie jest w obu modelach taki sam. Z kolei główny aparat jest identyczny w… 2/3. iPhone 11 i iPhone 11 Pro dzielą bowiem dwa z trzech składających się na niego obiektywów: Standardowy: 12 MPix, f/1,8, 26 mm, 1/2,55", 1,4 µm, OIS;Ultraszerokokątny: 12 MPix, f/2,4, 13 mm. Główne oczko jest niemal takie samo jak w zeszłorocznych iPhone’ach. To ultraszerokokątny obiektyw jest zupełną nowością. Jestem mile zaskoczony, że trafił on również do tego najtańszego iPhone’a w portfolio na 2019 r. To, co wyróżnia iPhone’a 11 Pro, jest 12-megapikselowy obiektyw telephoto. Jego parametry to f/2,0, 52 mm, 1/3,4”, 1,0µm z OIS). Wykorzystuje się go głównie do portretów, aczkolwiek standardowy obiektyw też potrafi je teraz robić. Podobny obiektyw, ale o gorszym świetle, zamontowany był w poprzednich topowych telefonach Apple’a. Czytaj też: Ile Pro w aparacie iPhone’a 11 Pro? Porównanie aparatu z iPhone’em XS Brak obiektywu telephoto doskwiera, ale należy pamiętać, że iPhone 11 również potrafi robić portrety z rozmyciem tła, ale tylko na głównym obiektywie. W dodatku w przeciwieństwie do iPhone’a XR nie jest to realizowane programowo, a z użyciem danych z obiektywu ultraszerokątnego. iPhone 11 kontra iPhone 11 Pro - zawartość pudełka W tym roku piekło zamarzło, bo w topowym modelu iPhone’a producent nie umieścił ładowarki o mocy 5 W pamiętającej pierwszego iPhone’a. Zamiast tego w opakowaniu iPhone’a 11 Pro pojawiła się ładowarka 18 W ze złączem USB-C wraz z pasującym do niej kablem. Tyle skąpstwo Apple’a widać w pudełku od tego tańszego telefonu. iPhone 11 otrzymał tą samą mizerną ładowarkę 5 W co wszystkie poprzednie modele. W obu przypadkach Apple dodaje też słuchawki EarPods ze złączem Lightning. Przejściówki z Lightning na gniazdo minijack oczywiście brak. iPhone 11 kontra iPhone 11 Pro - pojemność Oba modele w podstawowej wersji mają 64 GB przestrzeni na dane. Uważam, że to więcej niż wystarczająco dla większości użytkowników. Sam w swoim telefonie zużywam z tego ledwie połowę. 128 GB, i to zapełnione w połowie, to ja mam w jednak jeśli ktoś potrzebuje więcej przestrzeni, to w iPhonie 11 można ją rozszerzyć o 64 GB za jedyne 250 zł. Z kolei w iPhonie 11 Pro, by powiększyć pamięć do 256 GB - wersja tego telefonu ze 128 GB przestrzeni na dane nie występuje - trzeba dołożyć aż 850 zł. iPhone 11 i iPhone 11 Pro - więcej je łączy niż dzieli W zasadzie ekran, obudowa i aparat to największe różnice pomiędzy nowymi iPhone’ami. Co istotne, mają one dokładnie te same procesory i kości pamięci. Różni je naturalnie pojemność ogniwa, ale oba mają pracować dłużej na jednym ładowaniu od iPhone’a XR, więc pod tym względem nie ma co pytanie, który model wybrać, każdy musi sobie odpowiedzieć sam, w zgodzie z własnym sumieniem. Różnica w cenie jest astronomiczna - 1600 zł to niemal pół wartości iPhone’a 11 - a w praktyce sprowadza się do lepszego wyświetlacza, dodatkowego obiektywu, nieco lepszego akumulatora i szybszej to dużo, czy mało? Moim zdaniem zależy od tego, czy telefon na siebie zarabia. Jeśli jest to narzędzie pracy, a lepszy wyświetlacz lub dodatkowy aparat pozwolą wykonywać ją efektywniej, to zakup ma sens. W przeciwnym razie lepszą inwestycją będzie w moim mniemaniu zwykły iPhone 11. Etui silikonowe to idealna ochrona Twojego telefonu komórkowego Apple iPhone 11. To etui to idealna ochrona, która ochroni Twój telefon Apple iPhone 11, a w szczególności delikatny tył i boki telefonu przed brudem, kurzem i drobnymi otarciami. Dodatkowo dzięki projektowi Własny projekt ze zdjęcia doda bardzo oryginalnego wyglądu. Etui wykonane jest specjalnie na telefon Apple iPhone
iPhone 13 Pro to jeden z najlepszych smartfonów dostępnych obecnie na rynku. Znany wygląd i znany system nie przyćmiewają świeżego wyświetlacza oraz zupełnie nowego aparatu. Dłuższe działanie na baterii sprawia, że od smartfona nie możemy się oderwać, ale czy to wystarczy by zapłacić za niego całkiem sporą sumę? Sprawdź test Apple iPhone 13 Pro. iPhone 13 Pro nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim działa lepiej niż jakikolwiek inny iPhone w swojej historii. Zasługuje na miano najwydajniejszego smartfona z logiem nadgryzionego jabłka z kilku powodów. Czy jednak zmiany w „trzynastce” zasługują na to, by wyjąć pieniądze z portfela i popędzić do sklepu po jego zakup? Odpowiedź dla każdego ManiaKa smartfonów może być nieco inna. Czy warto kupić iPhone 13 Pro? A jeśli już się zdecydujemy to, co otrzymamy za kilka tysięcy złotych? Czy iPhone 13 Pro ma jakieś wady, o których nikt nie mówi? I czy jest sens wymieniać „dwunastkę”? Wszystkiego dowiesz się już za chwilę – przed Tobą test iPhone 13 Pro. Zanim jednak przejdziesz do części testowej – zapoznaj się z moimi pierwszymi wrażeniami z unboxingu. Apple iPhone 13 Pro – zaczynam testy mojego nowego smartfona. Co chcielibyście wiedzieć? Przypominam, że polskie ceny serii iPhone 13 startują z poziomu 3599 złotych. Wyświetlacz pozytywnie zaskakuje, a ProMotion działa wyśmienicie iPhone 13 Pro zyskał nowy, wyświetlacz Super Retina XDR z technologią ProMotion. W moim poprzednim smartfonie – iPhonie XS był jedynie ekran Super Retina HD. Tak więc XDR w połączeniu z ProMotion dają frajdę i świeżość, której absolutnie się nie spodziewałem. Wydawało mi się, że wyświetlacz w moim starym smartfonie jest naprawdę świetny, dopóki nie zacząłem korzystać z „trzynastki'. ProMotion od Apple zostało stworzone z kolei w taki sposób, aby system sam uczył się naszych zachowań i dostosowywał swoje działanie pod użytkownika. Oznacza to po pierwsze, że jeśli animacje będą wymagały szybszego odświeżania – to takie właśnie właściwości dostaniemy. Z kolei, gdy na ekranie niewiele będzie się działo to w celu oszczędzania baterii – system obniży częstotliwość odświeżania obrazu. Apple iPhone 13 Pro / fot. Niby proste, intuicyjne, ale w rozmowach ze znajomymi, którzy mają ProMotion w innych smartfonach z Androidem przyznali oni plusa Apple. Właśnie za to UX’owe podejście względem optymalizacji wykorzystania tej technologii. Nie sztuką jest bowiem włączyć ProMotion, które szybko wydrenuje baterię. ProMotion naprawdę daje radę i nawet bez zestawienia starego smartfona z nowym obok siebie zwyczajnie czuć różnicę w płynności. Urządzenie dostosowuje się pod palec użytkownika, a tekst jest ostry i wyraźny nawet w czasie scrollowania. Konsekwencją tego wszystkiego jest fakt, że nowym ekranem w iPhonie 13 jestem wręcz zachwycony. To jeden z tych momentów, gdzie nie wiedziałem, że czegoś potrzebuję dopóki nie zacząłem tego używać. PS. To samo mogę powiedzieć o Always On Display w Apple Watchu – nie było to istotne udoskonalenie, ale teraz nie wyobrażam sobie Apple Watcha bez tego udogodnienia. Czekam już tylko na adopcję tejże funkcjonalności również na iPhonie. Apple iPhone 13 Pro / fot. iPhone XS miał kontrast 1 000 000:1, a jasność maksymalna wynosiła 625 nitów. iPhone 13 Pro ma kontrast 2 000 000:1, a jego jasność maksymalna wynosi 1000 nitów (800 nitów w iPhone 12 Pro) i 1200 nitów w HDR. To właśnie takie rzeczy w specyfikacji sprawiają, że ekran jest inny niż w XS, a w czasie słonecznego dnia każdy element obrazu będzie dobrze widoczny. Dużo pisało się o mniejszym wycięciu w ekranie, zaś samo Apple po prostu przemilczało ten aspekt w swoich promocyjnych kampaniach czy w czasie konferencji. W gruncie rzeczy mniejszy notch nie zmienia niczego – ikony są tak samo ulokowane – nie ma żadnych zmian poza tym, że są trochę większe ze względu na większą przestrzeń. A szkoda, bo można by już spokojnie wrzucić po prawo chociażby % baterii, a po lewo wskaźnik siły sygnału. Najciekawsze wydaje się być jednak przerzucenie głośnika z notcha na samą ramkę ekranu. Wygląda to trochę dziwnie, karykaturalnie, ale nie jest to coś, o czym będę rozmyślać dłużej niż pisałem ten akapit. Apple iPhone 13 Pro / fot. Bateria jest znowu lepsza. Więcej czasu bez kabla to porządny plus Bądźmy szczerzy – Apple przez lata przyzwyczaiło nas do tego, że w swoim smartfonie nie zwiększało pojemności baterii. Czasem nawet ją delikatnie obniżało, a to, że nowy smartfon działał dłużej było wynikiem jedynie tego, że pod maską pojawiał się nowy procesor. Zapotrzebowanie energetycznie w zależności od procesu zmieniało się i sprawiało, że czasem smartfon potrafił wytrzymać obiecaną liczbę godzin na jednym działaniu, innym razem pozytywnie zaskakiwał, a czasem wręcz przeciwnie. iPhone 13 Pro przynosi ponownie większą pojemność baterii we wszystkich flagowcach tej serii. Rok temu, przy okazji premiery iPhone’a 12 bateria otrzymała większe ogniwo. W 2021 roku temat został powtórzony i można chyba zacząć mówić, że Apple wreszcie zaczyna odrabiać prace domowe. Apple iPhone 13 Pro / fot. Nawet o 200 mAh większa bateria w iPhonie to zmiana, która w połączeniu z nowszym układem zwyczajnie „robi robotę”. iPhone 13 Pro nie dość, że optymalnie dostarcza energię pod różne procesy to jeszcze faktycznie potrafi działać na jednym ładowaniu dłużej niż poprzednie smartfony z logiem nadgryzionego jabłka. Kolejne procenty nie uciekają tak szybko, jak dawniej. Dla przykładu po naładowaniu baterii do 100% zeszło mi jedynie 20% w czasie 12 godzin. Robiłem wtedy kilkadziesiąt zdjęć – głównie w trybie nocnym, wysyłałem je oraz wiadomości tekstowe poprzez komunikator, czy uploadowałem do chmury. Muszę przyznać, że to niezły wynik. Nie wyłączałem żadnej funkcji poza modułem 5G, który w mojej ocenie jest całkowicie zbędny, a może dodatkowo drenować baterię. Niestety, przy zakupie – nie da się z niego przecież zrezygnować. Nie zrobiłem więc porównania i testów tego podzespołu, ale jeśli się nie mylę to jest on taki sam, jak w „dwunastce”. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple zapewnia aż o 5 godzin dłuższe nieprzerwane wyświetlanie wideo na jednym ładowaniu w iPhone 13 Pro, aniżeli w iPhone 12 Pro. Dla porównania z iPhone XS różnica wynosi aż 8 godzin. To przepaść. Zdradzę wam coś, co zaskoczyło mnie równie pozytywnie, co ProMotion w wyświetlaczu. Ładowarka USB-C o mocy 20W, którą trzeba dokupić jako osobne akcesorium dla iPhone’a 13 Pro może nie jest szczytem perfekcji, ale nie sądziłem, że stanie się dla mnie udogodnieniem. W podróży bywało, że problemem dla mnie była poprzednia ładowarka USB-A 5W. Przy sporym ogniwie czas ładowania smartfona był horrendalnie długi. iPhone 13 Pro / fot. Z nowym akcesorium widzę, że kolejne procenty naładowania baterii podskakują, jak oszalałe. Trochę śmiesznie, trochę strasznie, ale przez ostatnie kilka lat Apple w końcu (tak, jak wspomniałem wcześniej) zaczęło odrabiać prace domowe w tym aspekcie. iPhone’a 13 Pro naładuję szybciej, a bateria wytrzyma dłużej. Ostatnim plusem przesiadki z XS na 13 Pro jest zmiana kabla do ładowania. USB-C jest natywnym portem w nowych MacBookach toteż w końcu mogę wrócić do starego nawyku podłączania smartfona bezpośrednio do laptopa w celu jego naładowania. Dotychczas musiałem korzystać ze specjalnego huba. Mniej sprzętu to wygodniejsza i przede wszystkim przyjemniejsza oraz płynniejsza praca. Apple iPhone 13 Pro / fot. Potrójny aparat, który zmienił mnie w profesjonalnego fotografa iPhone już od lat był wykorzystywany do różnych akcji. Kręcono na nim ujęcia do znanych seriali czy filmów. Tworzono za jego pomocą zdjęcia na okładki popularnych magazynów. Co roku wydaje się, że największą nowością są zmiany w aparacie. Wysepka na iPhonie urosła znacząco, ale to nie jedyne zmiany. Apple wytrwale pracuje nad oprogramowaniem, które obecnie bardziej „tworzy samo zdjęcie”, aniżeli użytkownik. Poniżej możecie zobaczyć – jak ogromna jest różnica w wielkości wyspy na iPhone XS, iPhone 12 Pro oraz iPhone 13 Pro (spójrzcie na logo Apple ;)) fot. Apple W jednej sekundzie działa mnóstwo procesów, a obraz jest rozkładany na czynniki pierwsze, analizowany, składany ponownie i prezentowany użytkownikowi w poprawionej wersji. I tak za każdym pociągnięciem migawki (a nawet już po otworzeniu aplikacji Aparat, ale jeszcze przed zrobieniem zdjęcia). Do tego dochodzi wideo, gdzie iPhone 13 Pro uzyskał Cinematic Mode. Tryb Filmowy w aparacie to nowość zarezerwowana dla wersji Pro i Pro Max. I chociaż samo Apple chwali się tym trybem promując go to jednocześnie pierwsze recenzje wskazywały, że nie jest on jakoś nadzwyczajnie wyjątkowy. Dla mnie to efekt, którego raczej nie będę używał na co dzień. Można powiedzieć, że to „fajny bajer”. Tryb Filmowy to tak naprawdę bokeh nałożony na elementy obrazu znajdujące się w oddali. System sam znajduje np. twarze w kadrze i w zależności od naszego ruchu smartfonem lub osoby znajdującej się kadrze – wyostrza daną rzecz/osobę. Możemy sprawić, by tak się stało również manualnie poprzez stuknięcie w ekran. Fajne, ale czy jakieś nadzwyczajne? Niekoniecznie – cała magia dzieje się w oprogramowaniu nakładającym rozmazanie. Apple iPhone 13 Pro / fot. Natomiast tworzenie obłędnych zdjęć to norma. Pierwszy iPhone z podwójnym aparatem „zrobił robotę” tak samo, jak pierwszy z potrójnym. iPhone 13 Pro posiada przeprojektowany system soczewek i inne przysłony, a więc obiektywy są mówiąc krótko – lepsze. Wpuszczają one więcej światła, więc zdjęcia są jeszcze bardziej ostre i wyraziste niż w poprzednich modelach. Aparaty wciąż mają tylko 12 megapikseli, ale to całkowicie wystarcza na pole do popisu. Teleobiektyw: przysłona ƒ/2,8 Obiektyw szerokokątny: przysłona ƒ/1,5 Obiektyw ultraszerokokątny: przysłona ƒ/1,8 Jedyny minus to fakt, że w trybie nocnym wciąż pojawiają się refleksy – prawdopodobnie od szkła, które gdzieś latają na obrazie i niestety są zapisywane przez system. Sprawia to, że czasem nawet najlepsze zdjęcie może otrzymać niepożądane dodatki. Niektórzy na to nie zwracają uwagi, inni ich nie cierpią. Dotyczy to głównie trybu nocnego – zobaczcie na zdjęciach. iPhone 13 Pro posiada także możliwość tworzenia pięknych makrofotografii. Dla mnie, jako amatora tego typu zdjęć to coś, na co czekałem od dawna. Wreszcie można stworzyć niesamowite zbliżenia. Mamy także po raz pierwszy 3x zoom optyczny (dotychczas 2x). Ciężko przetestować wszystko w krótkim czasie, ale mogę śmiało powiedzieć, że warto było czekać. Imponuje jakość zdjęć i ich ostrość w pełnym oświetleniu. Mamy też HDR 4, system OIS z automatyczną stabilizacją matrycy czy format ProRAW dla profesjonalistów (jedno zdjęcie w tym trybie to około 25MB). Pojawia się też znany skaner LiDAR do obsługi portretów w trybie nocnym, szybszego autofocusu w słabym świetle czy zadań specjalnych w rozszerzonej rzeczywistości. Do tego ultraszerokokątny obiektyw pozwalający „zmieścić więcej na jednym zdjęciu”. Jako posiadacz podwójnego aparatu w iPhonie XS było to coś czego zazdrościłem wszystkim smartfonom z Androidem i nowszym iPhone’om. Teraz wreszcie mogę robić niesamowite ujęcia i czuję, że patrząc na to wszystko – iPhone 13 Pro robi ze mnie profesjonalnego fotografa. >>>Zobacz zdjęcia przykładowe w pełnej rozdzielczości Na koniec w tej sekcji jeszcze jedno – 12 Mpix przedni aparat w porównaniu do 7 Mpix w iPhone XS to także zmiana, która może się podobać. Tutaj również działa tryb nocny, tryb filmowy, a nawet style fotograficzne – coś o czym nie wspominałem, aczkolwiek nie uważam, aby było to bardzo przydatne. Ktoś może faktycznie je włączyć, zamiast obrabiać zdjęcia w późniejszym czasie – i od razu wszystkie dostosują się do wybranego stylu, ale… no właśnie – zazwyczaj sam chcę dostosować styl każdego zdjęcia i często w innym programie. Apple A15 Bionic i iOS 15 – czego chcieć więcej? Pod maską mamy nowy czip Apple A15 Bionic, który od A14 jest wydajniejszy o około 15-20%. Nie dużo, ale w porównaniu z każdym kolejnym, starszym iPhone’m to zmiana staje się coraz większą przepaścią. W porównaniu do „dwunastki” mamy 5-rdzeniowy zamiast 4-rdzeniowy układ GPU. A15 Bionic to 6-rdzeniowe CPU z 2 rdzeniami zapewniającymi wydajność i 4 rdzeniami energooszczędnymi, wspomniane 5-rdzeniowe GPU oraz 16-rdze­niowy system Neural Engine. Dobrze, że wreszcie podstawowy model zaczyna się od 128GB pamięci wewnętrznej. Poprzednie 64 GB zdecydowanie już były niewystarczające. Apple iPhone 13 Pro / fot. Pod maską znajdziemy także moduł 5G, WiFi 6 (WiFi 5 w iPhone XS). Dodajmy do tego obsługę dwóch kart eSIM (jedna w 12 Pro) i nieco lepsze głośniki niż w iPhone XS (czym Apple się nie chwali) i mamy porządny zestaw do wszystkiego. iPhone 13 Pro posiada także klasę IP68 zgodną z normą IEC 60529, co oznacza, że jego maksymalna głębokość zanurzenia w wodzie to 6m w czasie do 30 minut. Sam smartfon jest także grubszy o kilka milimetrów niż iPhone 12 Pro (7,65 mm vs. 7,4 mm), jak również cięższy (203g vs. 187g). Całość doskonale współgra z nowym system iOS 15, który posiada całkiem sporo udoskonaleń względem iOS 14. O wszystkim możecie poczytać niżej: iOS 15, watchOS 8 i iPadOS 15 już dostępne. Przedstawiamy wszystkie nowości Podsumowanie testu iPhone 13 Pro – wady i zalety iPhone 13 Pro to taka „dwunastka S”, ale każdy kto ma starszego iPhone’a będzie zadowolony z przesiadki na niniejszy model. Po pierwsze dlatego, że iPhone 13 Pro ma nową konstrukcję, nawiązującą do starszych iPhone’ów (4 czy 5). Po drugie dlatego, że posiada wyświetlacz XDR i ProMotion. Po trzecie, bateria po kilku latach jest już trochę zużyta, a ogniwo w „trzynastce” jest o wieeeele większe niż w chociażby w XS. Z kolei każda nowa wersja systemu z założenia wymaga nowszych rozwiązań. Po czwarte – przeskakujemy z dwóch na trzy obiektywy i w końcu dostajemy szerokokątny. Wreszcie, po piąte – zyskujemy szybsze ładowanie i kabel USB-C (tak, wiem – można dokupić, jako akcesorium, ale po co?). W mojej ocenie liczba „za” w tym przypadku zmienia dyskusję. iPhone 13 Pro – zalety To właśnie bateria i lepszy aparat były dwoma aspektami, które sprawiły, że przesiadłem się z iPhone XS na 13 Pro. Poniekąd także dla układu A15, który jest prawie o 100% szybszy od A12 (3 lata różnicy). Tak więc przesiadłem się dla tego, co pod maską – bo z zewnątrz iPhone 13 Pro niczym szczególnym mnie nie urzekł. O samych zaletach bardzo dużo napisałem wyżej. W iPhone’ach jest tak, że nieważne czy smartfon ma 3 czy 4 GB pamięci – dla przeciętnego użytkownika to zbędna wiedza, aczkolwiek może ją doczytać w specyfikacji (jeśli ma taką potrzebę). Układ A15 spełnia swoje zadanie, bowiem kultura pracy smartfona jest po prostu nienaganna. Jedyną uciążliwością są błędy oprogramowania wieku dziecięcego, ale Apple naprawi jest w kolejnych aktualizacjach. Apple iPhone 13 Pro / fot. Sam, transfer danych ze starego urządzenia na nowe odbywa się obecnie ta, że ten proces mogłoby już przeprowadzić nawet dziecko. Jesteśmy prowadzeni za ręce w przegrywaniu danych i wymazywaniu smartfona. Później zostaje nam już tylko ponowne dodanie kart kredytowych do Apple Pay czy logowanie do niektórych aplikacji. iPhone 13 Pro – wady O dziwo, iPhone 13 Pro nauczył się także rzekomo przegrywać dane i parować na nowo z zegarkiem Apple Watch. Do tych rewelacji podszedłem ostrożnie. O ile sam proces transferu danych jest prosty i przyjemny to jednak zegarek nie mógł się połączyć z nowym iPhone’m. Ostatecznie musiałem go wymazać, przywrócić z kopii zapasowej i potem jeszcze zainicjować restart obu urządzeń w odpowiedniej kolejności, bo nie chciał mi liczyć kalorii. Coś, co naprawdę może być irytujące i liczę, że Apple jeszcze się do tego przyłoży. Druga istotna wada, która przychodzi mi na myśl to odbłyski na zdjęciach w trybie nocnym, które powstają w zależności od tego, jak ustawimy smartfon. W tej kwestii nic nie zmieniło się od wcześniejszych modeli. W iPhonie XS i starszych takie rzeczy po prostu nie były zauważalne. W nowszych smartfonach jest to coś na co nie każdy zwraca uwagę. Z drugiej strony tego rodzaju „błyski” mogą zepsuć nawet najlepsze zdjęcie”. Inna wada? Trochę wysoka cena i brak podstawowych akcesoriów w pudełku. iPhone 13 Pro / fot. Mam także mieszane odczucia, jeśli chodzi o wagę smartfona. Nawet sobie nie wyobrażam, jak niekomfortowy musi być iPhone 13 Pro Max. Różnica pomiędzy XS a 13 Pro w calach jest niewielka. W samej wadze, w bezpośrednim porównaniu – odczuwalna tylko trochę. Natomiast… przy oglądaniu serialu na Apple TV+, odczuwam dyskomfort w trzymaniu tak ciężkiego smartfona. Nie miałem identycznego problemu z iPhone XS. Smartfon na jeden nadgarstek jest zwyczajnie za ciężki. iPhone 13 Pro wygląda masywnie i z roku na rok staje się coraz bardziej grubą cegłą. Mam nadzieję, że Apple odwróci ten trend, ponieważ przy rosnących calach taki smartfon staje się coraz mniej ergonomiczny. Ostatnim moim negatywnym odczuciem jest już nie tyle sam gabaryt smartfona, co zwyczajnie jego kształt. Opływowy, znany od iPhone’a 6 wydawał mi się być idealny. iPhone 3G najlepiej leżał w dłoni (ale do projektowania wnętrza na pewno był totalnie niewygodny), zaś iPhone XS to poezja w kompromisie pomiędzy gabarytami, ekranem, ciężarem a kształtem. Niestety, ale biorąc poprzednika do swojej dłoni czuję ulgę i właściwie mam same pozytywne odczucia. Nie podobał mi się kanciasty iPhone 12 i nie podoba mi się zbytnio 13. Tak samo nie chciałbym, aby tego rodzaju design trafił do Apple Watcha 8. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Apple iPhone 13 Pro / fot. Ostatnia wada to brak 3D Touch. O ile na Apple Watchu już kompletnie zapomniałem o Force Touch (żadne aplikacje i tak tego nie wykorzystują), o tyle na iPhonie XS 3D Touch było super. Haptic Touch w iPhonie 13 Pro jest okej i spełnia swoje zadanie – w większości przypadków. Jednak największa wada to fakt, że działa ono tylko na przycisku SPACJA, na klawiaturze (aby przesunąć kursor) – w XS na całej klawiaturze, co jest super niewygodne, bo znowu muszę się przestawiać. Po drugie – Haptic Touch jest dramatycznie wolne w porównaniu do 3D Touch. W Centrum Kontroli przełączanie do widoku szczegółów trwa wieczność i to mimo ustawienia działania tej funkcji na „Szybko”. Za 3D Touch będę tęsknił… Ostatnia wada, o której nikt nie mówi – nie ma opcji w iOS 15 na pozostawienie zwykłego zdjęcia po jego zrobieniu. W iPhonie XS mogłem mieć w bibliotece zwykłe zdjęcie i zdjęcie HDR. Tutaj zostaje tylko HDR, a nie każde zdjęcie HDR wygląda dobrze i mi to osobiście przeszkadza. Oczywiście do tych elementów powyżej zdążę się przyzwyczaić i możliwe, że nawet o nich zapomnę, tak jak zapomnieliśmy o przycisku Touch ID czy mini-jacku. Niesmak i lekki dyskomfort jednak jest realny. Czy warto kupić iPhone 13 Pro? iPhone 13 Pro wygląda obłędnie i nie potrzebuje nawet złotego koloru, aby „świecić”. Zasługą tego jest nierdzewna stal chirurgiczna, sama konstrukcja, grube ramki wokół obiektywów i szkło, które wygląda niczym oszronione na jego pleckach. Nigdy nie warto używać dla smartfona tzw. twardych etui wykonanych z plastiku czy jego domieszek. Żadne twarde elementy nigdy dobrze nie będą współpracowały ze stalą, bo ją porysują. Miękka kabura, wsuwka, pokrowiec, czy silikon albo etui z TPU – tylko to dobrze potraktuje naszego smartfona. Ewentualnie ramki z TPU i plecki, które mogą być twardsze. Wygląd to jednak nie wszystko – smartfon musi dobrze działać. iPhone 13 Pro spisuje się tak, jak każdy iPhone, który miałem do tej pory – działa dobrze tam, gdzie wcześniej. Nie kupuję kota w worku, a sprawdzony sprzęt, jego kolejną iterację, która będzie działać tak samo – a właściwie lepiej. Znam ten system, jego możliwości i wiem, jakie potrzeby wypełni. Nie ma tutaj dramatycznych niespodzianek, nie ma też głębokich rozczarowań. Każdemu kto ma iPhone 12 nie polecałbym inwestycji w 13 – zdecydowanie lepiej poczekać na 14. Z kolei dla posiadaczy iPhone’a 11 zmiany będą już większe, ale wciąż wydaje się niezbyt jasne – czy faktycznie warto porzucać 11 na rzecz 13? Odpowiedź można zawrzeć w ramach znanego „to zależy” – co jest dla nas ważne: Czy chcemy powrócić do kwadratowych boków smartfona? Czy mamy pieniądze? Czy chcemy robić tylko nieco lepsze zdjęcia? Czy chcemy, aby smartfon działał dłużej na baterii o kilkadziesiąt minut? W zasadzie to wszystko. Każdy kto ma iPhone XS lub starszego – z przesiadki będzie już z kolei pozytywnie zadowolony. Aparat9,0 Bateria8,5 Ekran9,0 Jakość9,0 Wydajność w grach9,5 ZALETY Zadowalający czas działania na baterii Świetny wyświetlacz OLED z ProMotion Bardzo dobry dźwięk stereo Świetny, potrójny aparat z 3x zoomem optycznym Szybki procesor A15 Wystarczająca pamięć w podstawowym modelu (128 GB) Znakomity tryb Makro, bardzo dobry tryb Nocny i poprawny tryb Filmowy w aparacie Płynny proces przenoszenia danych Wodoodporność, odporność na zakurzenia i inne WADY (Subiektywnie) kanciasta bryła Waga - ciężki i nie do końca poręczny Wysoka cena Brak 3D Touch i wolna responsywność Haptic Touch Niepotrzebny moduł 5G Refleksy na niektórych nocnych zdjęciach Wciąż brak Touch ID i Always On Display
.